Problem ukryty
w rabatach
Sklep obniżał cenę szerzej, niż wynikało z realnego zachowania klientów. Dane pokazały, że rabat był potrzebny tylko części bazy – pozostałym obniżał marżę bez wpływu na decyzję zakupową.
kupowało pod wpływem
rabatu
Rabat działał,
ale tylko na część klientów.
Promocja cenowa nie powinna trafiać automatycznie do całej bazy. Tylko część klientów realnie kupowała pod wpływem rabatu.
zbyt szeroko.
kupowało pod wpływem rabatu.
rabatowych.
lepszą ochronę.
Sklep zwiększał sprzedaż,
ale oddawał marżę niepotrzebnie.
Rabat pomaga domknąć zakup. Ale kiedy trafia do klientów, którzy kupiliby bez obniżki, przestaje być narzędziem wzrostu – obniża rentowność.
Tylko 19% klientów kupowało
pod wpływem rabatu.
Dane pokazały, że rabat nie był głównym mechanizmem zakupu dla większości bazy. To zmienia sposób myślenia o promocjach.
kupowało pod wpływem
rabatu
To nie był problem promocji.
To był problem jej adresowania.
Rabat ma sens tylko wtedy, gdy zmienia zachowanie klienta. Jeśli klient kupuje bez obniżki, promocja nie tworzy dodatkowej wartości – zmniejsza marżę.
Zamieniliśmy rabat
z narzędzia masowego w segmentowe.
Rozdzieliliśmy klientów według wrażliwości na rabat. Dzięki temu promocja trafia tam, gdzie ma realne uzasadnienie ekonomiczne.
klientów rabatowych
klientów nierabatowych
promocja
Promocje wspierają sprzedaż
bez automatycznego obniżania marży.
Logika promocji zmienia się: od jednej obniżki dla całej bazy do decyzji opartych na tym, czy rabat rzeczywiście wpływa na zakup.
Rabat powinien być inwestycją,
nie automatycznym kosztem sprzedaży.
Obniżka ceny ma sens tylko wtedy, gdy zmienia zachowanie klienta. Kiedy trafia do całej bazy, zwiększa sprzedaż kosztem rentowności.
Ile marży oddajesz klientom,
którzy kupiliby bez rabatu?
Sprzedaż z promocji pokazuje przychód. Nie pokazuje, czy rabat faktycznie zmienił decyzję klienta – czy tylko obniżył wartość koszyka, który i tak by się wydarzył.
